Opalenizna i cera

O publikowano 13-09-2010 w kategorii: Cera, Twarz

Tagi: , , , , , , ,

1Okres letni to czas odpoczynku, wyjazdów, zabaw. Najczęstszymi miejscami odwiedzanymi są góry i tereny nadmorskie. Wycieczki te łączą się z długotrwałymi podróżami, zmęczeniem, ale też z zażywaniem kąpieli morskich czy słonecznych. Nasze ciało i umysł odpoczywa. Ale czy nasza skóra także? Otóż nie. Jest ona narażona na działanie bardzo groźnego czynnika jakim jest słońce. Wywołuje ono uszkodzenie skóry oraz naczyń krwionośnych, co w konsekwencji prowadzi do poparzeń. Niestety ich skutki mogą być tragiczne. Objawiają się zaczernieniami oraz pieczeniem obszaru poparzonego, w dalszej fazie złuszczaniem się wysuszonego i obumarłego naskórka. Na szczęście istnieje kilka sposobów by złagodzić ból i pozbyć się podrażnienia skóry. Pierwszym z nich jest maślanka, która doskonale chłodzi skórę i nawilża ją. Można stosować także różnego typu okłady np. z zimnego mleka. Wskazane także jest smarowanie skóry, (oczywiście bardzo delikatne) balsamami z witaminą E, która chroni skórę i pomaga jej odbudowywanie. Jednak najskuteczniejszą radą jest po prostu zakup dobrego kremu przeciwsłonecznego w wysokim filtrem zapobiegającym poparzeniom oraz tak zwane ‚opalanie z głową’ czyli wybór optymalnej pory. Najlepszy czas na zażywanie kąpieli słonecznych jest po godzinie 15, gdy słońce nie jest w najwyższym punkcie na niebie, a jego promieniowanie jest zdecydowanie słabsze niż przed południem. Przestrzegając tych reguł można śmiało wyruszyć na plażę i w pełni cieszyć się urlopem nad morzem. Każdy z nas pragnie w życiu osiągnąć sukces. Jednak są ku temu pewne przeszkody, najczęściej leżą one w naszym wyglądzie, każdy z nas wie, że ładna i zadbana skóra twarzy jest naszą najlepszą wizytówką. W takim razie co zrobić by była ona gładka jak nigdy dotąd i nie towarzyszył jej efekt błyszczenia się? Najlepszą metodą naturalną, która nie ingeruje w nasze zdrowie są po prostu maseczki. Jest to jedna z najstarszych form pielęgnacji skóry. Maseczkę do różnych typów cery można kupić w aptece (bez recepty oczywiście), bądź w dobrym sklepie kosmetycznym. Zdarza się jednak, że te tańsze zawodzą, a drogie kolidują z naszym budżetem. Ale bez obaw, jest kilka sposobów na utrzymanie czystej cery bez wydawania pieniędzy na drogie maseczki. Pierwszym przykładem tak zwanej ‚domowej maseczki’ jest maseczka z drożdży, najlepiej stosować ją do cery tłustej. Wystarczy zmieszać nie wielką ilość drożdży z wodą i nałożyć cienką warstwę na skórę. Maseczka ta łagodzi wszelkie objawy niedoskonałości oraz odżywia skórę. Kolejne rozwiązanie to przecier ze świerzych ogórków. Nie mamy pod ręką drożdży czy też świerzego ogórka można zastosować maseczkę z płatków owsianych, które ówcześnie rozgotujemy w wodzie. Taka maseczka doskonale pasuje do wszystkich rodzajów cery. Jak widać nie trzeba wydawać całej pensji na kosmetyki, czy maseczki. Zadbaną cerę można mieć za pomocą domowych sposobów, trzeba jedynie dobrze poznać rodzaj swojej cery. Od dawien dawna każda kobieta wie, że pięknie opalona skóra to jeden ze sposób by czuć się atrakcyjnie podczas wakacji. Jednak nieraz zdarza się tak, że w okresie wiosennym nie ma odpowiedniej pogody, by popracować nad opalenizną. W takim razie jak osiągnąć pożądany efekt i bez zmartwień wyjść na plażę? Oczywiście jest na to kilka sposobów. Pierwszym z nich to wizyta w solarium i wykupienie kilku sesji. Jest najszybsza forma przedwczesnego opalania, jednak nie do końca najdoskonalsza. Niestety podczas opalania w solarium nasza skóra poddawana jest promieniowaniu UV podobnych do promieniowania słońca (najczęściej UV-A i UV-B). Niestety by otrzymać wymarzony efekt trzeba udać się na kilka sesji, a to wpływa niekorzystnie na naszą skórę. Źle wymierzony czas opalania pod lampami powoduje wysuszenie skóry, a w gorszym przypadku poparzenia. Trzeba także stwierdzić, iż nie każdy rodzaj skóry nadaje się do takich ‚eksperymentów’, ponieważ mogą wystąpić różne wysypki czy też zaczerwienienia. Najbezpieczniejszą formą ‚opalenia’ skóry przed wyjazdem nad morze czy jezioro jest stosowanie kremów czy też sprejów opalizujących. Równomierne i dokładne rozsmarowanie kremu na ciele zapewnia efekt naturalnej opalenizny. Najczęściej nie przynosi efektów ubocznych, a nasze ciała nabywają pięknego kolorytu. By zwiększyć efekt można pić 2-3 razy dziennie szklankę soku z marchwi. Warzywa te działają na naturalny koloryt. Jednakże trzeba uważać! Zwiększona dawka soku powoduje, że nasza skóra z brązowej stanie się pomarańczowa! Także jeśli zdecydujecie się na tę metodę dokładnie przestrzegajcie zasad, by w przyszłości nie upodobnić się do marchewki.

O stronie

Często zapominamy o tym, że o wyglądzie naszej skóry decyduje także to, co spożywamy na co dzień. Potrawy bogate w sól, tłuszcz zwierzęcy, cukier przyczyniają się do rozwoju cellulitu. Cukier i tłuszcz powodują rozrastanie się tkanki tłuszczowej, sól natomiast przyczynia się do gromadzenia wody w organizmie. Prawidłowa dieta powinna więc obejmować składniki, które wspomagają spalanie tłuszczu, a więc przyspieszają przemianę materii, oraz ułatwiają usuwanie nadmiaru wody. Dlatego też do diety należy włączyć produkty zawierające błonnik, a więc przede wszystkim pieczywo pełnoziarniste, owoce i warzywa, różnego rodzaju kasze. Nadmiaru wody pozbędziemy się, paradoksalnie, pijąc duże ilości płynów. Szczególnie zalecana jest woda mineralna, a także zielona i czerwona herbata, które znane są z tego, że przyspieszają spalanie tłuszczu. Z jadłospisu wykreślić należy przede wszystkim słodycze oraz potrawy typu „fast food”, które dostarczają ogromnej ilości kalorii. Nie zapominajmy o tym, że nasza dieta odbija się na naszym zdrowiu i wyglądzie.

Losowy artykuł

Jednym z elementów walki z cellulitem jest masaż, zarówno ten wykonywany w profesjonalnych salonach kosmetycznych, jak i ten, który można samodzielnie wykonać w domu, najlepiej podczas kąpieli, kiedy skóra jest wilgotna, a naczynia krwionośne rozszerzone pod wpływem ciepła. Masaż, który można wykonywać drewnianym bądź plastikowym przyrządem z wypustkami, szorstką rękawicą lub po prostu uciskając skórę palcami, poprawia krążenie krwi, a więc przyczynia się do usuwania toksycznych produktów przemiany materii oraz przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej. Ciało masujemy okrężnymi ruchami od dołu ku górze, czyli od łydek w górę tułowia, koncentrując się na miejscach dotkniętych „pomarańczową skórką”. Dodatkową zaletą masażu jest złuszczanie martwego naskórka. Tak wykonany zabieg przygotowuje skórę na przyjęcie aktywnych substancji z kosmetyków ujędrniających i antycellulitowych. W gabinecie możemy poddać się endermologii, czyli zabiegowi, w którym przy użyciu specjalnej głowicy, formującej pod wpływem podciśnienia fałd skórny, masowane jest całe ciało. Reklama: